Benson: Ferrari szuka podstawy do protestu

Andrew Benson w opublikowanym wczoraj, tuż przed północą materiale na stronie BBC sugeruje, że zespół Ferrari szuka dowodów, dających podstawę do złożenia protestu. Fundamentem materiału dowodowego ma być nagranie z bolidu Sebastiana Vettela pokazujące manewr wyprzedzania bolidu Toro Rosso, w sektorze z żółtą flagą. Szczegóły wszystkich kontrowersyjnych wyprzedzeń znajdziecie w poprzednim wpisie. Stawka jest wysoka, bo ewentualne, pozytywne rozpatrzenie skargi włoskiego zespołu, oznaczać będzie dla Vettela karę 20 sekund doliczonych do czasu wyścigu. Szybki rzut oka na oficjalne wyniki wskazuje, że taki scenariusz zrzuciłby Vettela na ósmą pozycję i tytuł jednym punktem wygrałby Alonso.

Dziennikarz BBC sugeruje, że Alonso naciska na Ferrari w sprawie protestu. Jednocześnie Benson wskazuje, że przepisy zmuszają FIA do wszczęcia postępowania, jeśli po wyścigu pojawią się jakieś nowe okoliczności.

Artykuł 179b Regulaminy Sportowego FIA

„Jeśli w czasie wydarzeń, będących częścią mistrzostw FIA pojawi się nowy element, niezależnie od tego czy sędziowie wyścigowi podjęli już pewne decyzje, czy nie, ci sami sędziowie lub delegaci FIA muszą się spotkać… wezwać zainteresowaną stronę lub strony, aby wysłuchać wszelkich istotnych wyjaśnień i ocenić sytuację w świetle nowych faktów i przedstawionych elementów.”

„Okres, w którym apelacja może zostać wniesiona mija 30 listopada roku, którego ewentualna zmiana decyzji ma dotyczyć, jeśli jej wynik ma mieć wpływ na wyniki mistrzostw.”

Tak jak wspomniałem w poprzednim wpisie czas na apelację mija w piątek. Napisałem również, że manewr na Vergne był zgodny z przepisami, ale nie wspomniałem o kluczowym elemencie, który może tę tezę podważyć. Pomiędzy światłami, mniej więcej w połowie dystansu znajduje się stanowisko sędziowskie, na którym są wywieszane flagi. Jeśli sędzia znajdującym się na wysokości miejsca, w którym Vettel zabrał się za wyprzedzanie Vergne wywiesił zieloną flagę (na co wskazuje pojawienie się zielonego światła na kolejnym panelu) to manewr był zgodny z przepisami. W innym przypadku Ferrari będzie miało mocną podstawę do protestu.

Przeglądając nagranie z kamery znajdującej się na pokładzie bolidu Sebastiana Vettela da się zauważyć posterunek sędziego, ale dostrzeżenie flagi, a tym bardziej jej koloru jest wręcz niemożliwe. Na nieszczęście dla Ferrari jej kolor mogą potwierdzić w zasadzie trzy osoby: sędzia, Vettel oraz Vergne. Warto jednak poczekać na rozwój sytuacji, bo włoski zespół może przedstawić FIA znacznie więcej, niż można znaleźć w Internecie.

Flaga na stanowisku sędziowskim raczej nie przypomina żółtej (for. TV)

P.S. Przygotowania Ferrari do złożenia apelacji potwierdził również Tom Carry z The Telegraph.