Autosport: Kubica miał zastąpić Massę w tym sezonie. Zabrakło miliona…

Choć polscy kibice mocno wierzą, że to Robert Kubica będzie w przyszłym sezonie partnerem Lance’a Stroll’a w zespole Williams ekipa z Grove nadal bardzo szeroko prowadzi „rekrutację” nowego kierowcy. Tak jak wielokrotnie pisałem jest to proces wielopoziomowy, który uwzględnia nie tylko umiejętności kierowcy, ale również względy finansowe i technologiczne.

Ogromny kurz, który podniósł się po informacjach Canal+ już nieco opadł, a czołowe, branżowe redakcje nie tylko nie poszły tym tropem, ale wskazują na złożoną naturę całego procesu. Andrew Benson jest przekonany, że jakiekolwiek decyzje zapadną dopiero po teście w Abu Dhabi, w którym polski kierowca powinien pojawić się u boku Stroll’a.

Dużo ciekawsze informacje przekazują dziennikarze Autosportu. W ich ocenie ekipa z Grove przy okazji rekrutacji nowego kierowcy będzie szukała szansy na poprawę swojej sytuacji finansowej oraz pozyskania lidera, który pociągnie za sobą cały pion techniczny. O ile ten drugi warunek Robert spełnia aż z nawiązką, to przy pierwszym pojawia się duży znak zapytania. Stuart Codling sugeruje, że Kubica miał zastąpić Massę już w tym sezonie, ale do wykonania takiej zmiany zabrakło „miliona” dolarów.

„Wiemy, albo przynajmniej słyszymy, że Robertowi Kubicy brakuje lub brakowało miliona [milionów] dolarów, aby domknąć budżet, co prawdopodobnie jest przyczyną, dla której ta zmiana [zastąpienie Massy] nie została wykonana.”

W relacji dziennikarza Autosportu pojawia się również wzmianka o poruszanych już wcześniej „problemach” z ubezpieczeniem, ale w jego ocenie nie jest to przeszkoda nie do przeskoczenia.

„Jest jeszcze ten, dobrze udokumentowany, problem z ubezpieczeniem, z którym się zmaga, który mógłby być przeszkodą przy jednorazowym występie, ale to nie jest przeszkoda nie do przejścia.”

„Robert Kubica nadal jest preferowanym kandydatem, ale może wybiorą Wehrlein’a. Kto wie. To jest bardzo dziwny obraz dotyczący fotela Williamsa.”

„Interesujące jest to, że tutaj chodzi o budżet. Mówimy o Robercie Kubicy, jako preferowanej opcji, ale jednocześnie, że brakuje mu milionów. To wszystko jest bardzo, bardzo dziwne.”

W tym kontekście wczorajszy materiał Faktów, rozmowa o pieniądzach oraz wyważona wypowiedź Mikołaja Sokoła zdają się wpisywać w całą sytuację. Jeśli ktoś, ktokolwiek zamierzał ruszyć portfelem, swoim prywatnym lub „publicznym”, to chyba nie ma lepszego momentu.