Alfa Romeo i młodzi kierowcy

Informacje o możliwym powrocie do rywalizacji marki Alfa Romeo wracają średnio dwa razy w roku. Tym razem spekulacje podgrzał sam Sergio Marchionne podczas świątecznego spotkania z dziennikarzami w Maranello. Bliska współpraca z Sauberem oraz zespołem Haas to chyba zbyt mało, aby włoski producent mógł czerpać z takich powiązań oczekiwane korzyści.

Marchionne uważa, że miejsce na projekt musi się znaleźć, ale ze względu na premiery drogowych modeli, Alfa Romeo musi wstrzymać się z powrotem na tor. Jego zdaniem pojawienie się drugiej marki koncernu w stawce byłoby szansą na przetarcie dla młodych włoskich kierowców.

„Przestrzeń dla Alfa Romeo tam jest – ten projekt, niezależnie od formy, musi znaleźć swoje miejsce. Rozmawiałem z Binotto i Arrivabene, aby zrozumieć w jaki sposób Alfa Romeo może współpracować z Ferrari.”

„Problem w tym, że w tym momencie, z powodu uruchomienia dwóch nowych samochodów drogowych, [Alfa Romeo] ma wiele zobowiązań finansowych.”

„Alfa Romeo w F1 może stać się doskonałym gruntem dla rozwoju młodych włoskich kierowców. Najlepszy, Giovinazzi, jest już z nami, ale tam ciągle jest kilku innych oprócz niego, którzy mają problem, żeby znaleźć miejsce dla siebie.”

Pytanie brzmi, czy pomoc młodym kierowcom jest jedynym powodem, dla którego Marchionne chce mieć do dyspozycji drugie zespół w stawce? Młodzie kierowcy mogą równie dobrze znaleźć miejsce w zespołach, które kręcą się na orbicie Ferrari. Za kwotę kilkukrotnie niższą od rocznego budżetu małego zespołu można kupić fotel, a piątkowe wyjazdy na tor, to przy tym drobne.

Przed sezonem bardzo dużo mówiło się o korzyściach, jakie zespół Ferrari odniósł na współpracy z Haasem. Amerykańska ekipa, nie biorąc udziału w rywalizacji, miała nieograniczone możliwości projektowe. Tunel aerodynamiczny bez ograniczenia godzinowego oraz moc obliczeniowa CFD bez żadnego limitu – to tylko niektóre elementy, które służyły nie tylko ekipie Haas, ale również Ferrari.

Powtórzenie tego schematu w momencie, gdy aerodynamika zacznie odgrywać kluczową rolę, może okazać się kluczem do wykonania kroku naprzód. Mimo zakazu przepływu myśli technologicznej, takie rozwiązanie może dać wymierne korzyści również w kolejnych latach.

Warto pamiętać, że jednym z pomysłów na poprawę kondycji sportu jest wprowadzenie ograniczenia budżetów. Coraz częściej wspominają o tym przedstawiciele Liberty Media mimo, że w przeszłości takie pomysły były torpedowane przez duże zespoły, głównie Ferrari. Włoski zespół nie jest zbyt gospodarny i może się okazać, że takie ekipy jak Williamsa czy Force India poradzą sobie zdecydowanie lepiej musząc liczyć się z każdym groszem. W zasadzie mają w tym spore doświadczenie. W tak obcym dla Ferrari środowisku posiadanie drugiego zespołu w stawce może okazać się na wagę złota lub chociażby uratować honor.