Silnik Mercedesa nadal robi wielką różnicę

Mimo upływu miesięcy przewaga, jaką Mercedes wypracował na starcie nowej ery silnikowej, nie zmniejsza się w stopniu, który gwarantowałby wyrównaną rywalizację. Kierowcy Mercedesa, szczególnie w czasie kwalifikacji oraz na pierwszych okrążeniach wyścigu lub po wznowieniu, odjeżdżają reszcie stawki. Wielokrotnie słyszeliśmy o „magicznym przycisku”, który powoduje, że rywale są bezsilni, nie potrafiąc utrzymać kontaktu ze srebrnymi bolidami.

Dwie niezależne analizy, przygotowane przez niemiecki AMuS oraz motorsport.com, pokazują, że Mercedes jeszcze długo może pozostać na szczycie. Pomiary akustyczne, wykonane w Singapurze przez jednego z producentów jednostek, który obecnie nie jest w rywalizacji, sugerują, że jednostka Mercedesa może w trybie kwalifikacyjnym produkować nawet 1000 koni mechanicznych. To częściowo pokrywa się z wcześniejszymi raportami, mówiącymi o mocy maksymalnej rzędu 975-980 koni. Jeśli od tego odejmiemy 160 koni generowanych z układu elektrycznego, to otrzymamy ponad 800 koni z silnika spalinowego o pojemności 1,6 litra. To imponujący wynik.

Jak na tle Mercedesa wyglądają rywale? Analiza GPS pokazuje, że Ferrari oraz Renault tracą około 20-25 koni mechanicznych, a Honda aż 85 koni. Zdecydowanie większym problemem goniącej trójki jest czas, przez jaki kierowy mogą korzystać z pełnej mocy. W przypadku Mercedesa „magiczny przycisk”, aktywujący najwydajniejszą mapę silnika, daje zastrzyk szacowani na 80 koni mechanicznych i może być wykorzystywany przez około 50 sekund okrążenia kwalifikacyjnego (po starcie wyścigu lub wznowieniu).

Te liczby w dużej mierze pokrywają się z obrazem, który obserwujemy w czasie weekendów wyścigowych na torze. Wygrane kwalifikacje, odjazd na bezpieczny dystans i powrót do mapy silnika, która pozwala kontrolować przebieg rywalizacji. To, że w tym sezonie kierowcy Mercedesa nie uciekają tak mocno goniącej dwójce nie jest dowodem na zrównanie się stawki, ale bardziej na oszczędne gospodarowanie jednostkami przez niemiecki zespół. Rywale nie są w stanie odpowiedzieć, bo choć moc maksymalna wydaje się być na zbliżonym poziomie, to ani Ferrari ani Renault nie są w stanie kręcić swoich jednostek z pełną mocą przez tak długi czas. Naturalnym ograniczeniami są trwałość oraz wysokie ryzyko awarii.

Jaką jeszcze tajemnicę, po jet ignition, kryje jednostka spalinowa Mercedesa? O tym być może dowiemy się wkrótce, a fakt, że ani FIA, ani rywale nie są nawet blisko rozwiązania tej zagadki, pokazuj, że jest to małe dzieło sztuki. Mimo, że małe może zapewnić Mercedesowi kolejne tytuły mistrzowskie.