Renault zadowolone z postępu

Początek sezonu był niezwykle trudnym okresem dla zespołów zasilanych jednostkami Renault. Dzisiejsze sesje treningowe przed niedzielnym wyścigiem pokazały, że francuscy inżynierowie zrobili spory postęp, z czego bardzo zadowolony był Remi Taffin.

„Postęp jaki dokonał się na hamowni w Viry, który później został zestawiony z wynikami na torze Bahrajnie, okazał się bardzo pomocny i dziś na torze mieliśmy tego efekty, które pozwoliły wszystkim zespołom wykonać swoje programy.”

„Dzięki zmianom oprogramowania i kilku innym elementom wpływającym na wydajność, na torach wymagających mocy nie tracimy wiele do szybszych samochodów. Mimo, że jeszcze wiele pracy przed nami to pokazuje, że idziemy we właściwym kierunku. Poprawki w obszarze zarządzania energią oraz jej odzyskiwania zostało dobrze zaimplementowane i odnotowaliśmy poprawę trakcji oraz przyczepności., szczególnie w wolnych zakrętach i w nawrotach.”

„Podsumowując to był bardzo produktywny dzień, który potwierdził postępy. Oczywiście zawsze może być lepiej, ale z punktu widzenia dzisiejszych długich przejazdów oczekujemy być bliżej w tempie wyścigowym, co ostatecznie decyduje o podziale punktów.”

Warto zaznaczyć, że w Chinach nowe, poprawione jednostki napędowe otrzymały zespoły Lotus oraz Caterham. Wcześniej z takiej możliwości skorzystały obie stajni należące do Red Bulla i wbrew informacjom podanym przez telewizję Sky Sports (i przedrukowanych na łamach bloga) w obu przypadkach zmiany nie dotyczyły jednostki spalinowej, a jedynie systemów związanych z odzyskiwaniem i wykorzystaniem energii elektrycznej.

Właśnie w tym obszarze konkurenci Mercedesa tracą najwięcej i pojawiają się głosy, że dystans z biegiem czasu będzie mniejszy, ale przewagi nie da się całkowicie zniwelować. Kluczowy w tej kwestii jest pomysł niemieckich inżynierów na umieszczenie turbiny oraz kompresora po dwóch stronach silnika. Dzięki temu w znacznym stopniu wyeliminowano wpływ wysokiej temperatury spalin na powietrze trafiające bezpośrednio do silnika. To z kolei mocno uprościło instalację chłodzącą i skróciło drogę, jaką ogrzane powietrze musi pokonać zanim trafi do silnika. Efekt opóźnienia w jednostkach z Brixworth jest znacznie mniejszy, co oznacz, że wykorzystanie energii elektrycznej do jego wyeliminowania jest znikomo małe. Energia z MGU-H może zostać więc przekazana do MGU-K, a stamtąd bezpośrednio przekazana na oś napędową.

Dokładnie wyjaśnienie przewagi Mercedesa nad konkurencją znajdziecie w materiale przygotowanym przez serwis Pole Position.