Vettel oczami osobistego trenera

Kierowca ze swoim osobistym trenerem spędza średnio 300 dni w roku. Ten niezwykły związek pomiędzy dwójką ludzi to nie tylko wspólny trening, ale i podróże, a nawet wspólna dieta. Można zaryzykować stwierdzenie, że osoba, która spędza z kierowcą taki szmat czasu, ma okazję go poznać lepiej niż ktokolwiek inny.

Tommi Pärmäkoski przez trzy lata był osobistym trenerem Sebastiana Vettela. W tym czasie niemiecki kierowca trzykrotnie sięgnął po tytuł mistrza świata, ale jak wiemy po drodze zdarzyło się również kilka potknięć. Fiński trener w obszernej rozmowie z Dimitrisem Papadopoulosem opisał kulisy tej współpracy od momentu pierwszego spotkania, do rozstania. Przy okazji możemy nieco innym okiem spojrzeć na osobę samego kierowcy, który częściej jest opisywany przez pryzmat talentu, a rzadziej mówi się o jego pracowitości i dążeniu do perfekcji.

„Kiedy trenowaliśmy on zawsze pytał dlaczego coś robimy. Próbował wszystko analizować i był gotowy trenować tak długo jak tylko był w stanie go opanować. Nigdy nie był zadowolony zanim nie był w stanie czegoś zrobić. Słowo poddać się nie istnieje w jego słowniku. Również chęć wygrywania jest czymś, czego nigdy wcześniej nie widziałem. Nie ważne czy jeździł, grał w badmintona czy karty. Był gotowy zrobić wszystko, by wygrać, a kiedy przegrywał od razu można było usłyszeć słowa JESZCZE RAZ!”

Szczerze zapraszam Wam do lektury materiału, który powstał na bazie rozmowy z fińskim trenerem.

Tommi Pärmäkoski: The trainer behind a World Champion