Hamilton o trudnym rozstaniu: Po wyścigu może będę musiał zostać w kasku

Wyścig w Brazylii będzie dla Lewisa Hamiltona ostatnim w barwach McLarena. Dla Brytyjczyka, który spędził z ekipą z Woking całą, dotychczasową karierę będzie to niezwykle trudny moment. Kierowca w wywiadzie udzielonym stacji BBC, ze łzami w oczach, opowiadał o powodach rozstania.

Zapytany jak będzie wyglądał moment, tuż po zakończeniu wyścigu, odpowiedział:

„Będę pewnie zmuszony zostać w kasku. Będzie ciężko. To moja rodzina, a ja odchodzę gdzie indziej. Najlepszą rzeczą jest rozmawiać o tym za wiele.”

„Moja dziewczyna powtarza mi, że każda sekunda jest cenna i zamierzam maksymalnie wykorzystać czas w ten weekend.”

Lewis zdradził, że ostateczną decyzję, o odejściu z McLarena podjął podczas wakacji w Tajlandii, gdzie po GP Singapuru wybrał się ze swoją dziewczyną.

„Zaczęło się robić coraz bardziej intensywnie i ciągłe pytania – gdzie zamierzasz zrobić to, kiedy zamierzasz zrobić tamto. I tak co tydzień.”

„Presja towarzyszyła mi cały czas, a kiedy się stresowałem nie wiedziałem jak to z siebie wyrzucić, stres narastał, a ja musiałem wykonywać swoją pracę.”

„Wtedy w końcu znalazłem moment, żeby usiąść, byłem wtedy w Tajlandii. Pojechałem tam, aby spędzić weekend z Nicole, ale to nie wyszło i byłem tam dosłownie jeden dzień, zwyczajnie siedziałem nad basenem myśląc o życiu i byłem w stanie odetchnąć, wtedy pomyślałem ‘To jest to, co chcę robić’.”

„Stało się jasne, że chcę spróbować czegoś nowego i zamierzałem po to sięgnąć. Wtedy zadzwoniłem do Martina. To był najtrudniejszy telefon jaki musiałem wykonać, bo byliśmy tak blisko i mocno mnie wspierał, a ja nie chciałem nikogo zawieść.”

Obszerniejsze fragmenty wywiadu znajdziecie na stronie BBC, a pełny materiał stacja wyemituje przed dzisiejszą sesją kwalifikacyjną.