Teatr jednego aktora? Niekoniecznie…

Wyniki dzisiejszych treningów mogą sugerować, że będziemy świadkami kolejnego pokazu siły w wykonaniu kierowców zespołu Red Bull. Sebastian Vettel wygrał obie sesje treningowe, a jego przewaga nad bezpośrednim rywalem w walce o tytuł była spora i wynosiła średnio pół sekundy. Są jednak drobne sygnały, które mogą sugerować, że to jeszcze nie koniec.

Pierwszy z nich, to małe poprawki wprowadzone przez inżynierów Ferrari, które zdają się działać. Fernando Alonso używał podczas drugiego treningu nowego przedniego oraz tylnego skrzydła, zmodyfikowanego dyfuzora i kompletnie nowych, tylnych wlotów powietrza. Mimo, że nie udało mu się zbliżyć do najlepszego wyniku Sebastiana Vettela, to przejazdy z dużym ładunkiem paliwa, będące swoistą symulacją wyścigu, sugerują, że Red Bull jest w zasięgu.

Dziennikarze BBC bardzo skrupulatnie zliczyli czasy kierowców podczas symulacji wyścigu i wyniki tych wyliczeń mogą być dla wielu zaskakujące.

Średni czas okrążenia:

Alonso 1:32.23; Vettel 1:32.45; Raikkonen 1:32.66; Hamilton 1:32.67; Webber 1:32.79.

Najszybsze okrążenie:

Vettel 31.202; Alonso 31.559; Webber 31.587.

Powyższe obliczenia są z pewnością obarczone sporym błędem, bo nie mamy informacji na temat ilości paliwa jakie znajdowało się w baku każdego z bolidów. Mimo wszystko są pewną wskazówką, jeśli chodzi o możliwości bolidów.

Gary Anderson, który miał okazję obserwować bolid na torze zauważył, że RB8 prowadzi się bardzo gładko, natomiast bolid Ferrari sprawia kierowcom spore problemy, szczególnie kiedy próbują go pchnąć do granic możliwości. Z kolei James Allen uważa, że Ferrari ma jeszcze sporo czasu, aby przygotować bolid do sobotnich kwalifikacji. Według niego włoski zespół nie jest na straconej pozycji, bo przygotowanie samochodu do wykonania jednego, szybkiego okrążenia jest zdecydowanie prostszym zadaniem, niż znalezienie tempa wyścigowego, na długim dystansie. Biorąc pod uwagę fakt, że samochód doczekał się małych zmian, inżynierowie muszą poświęcić nieco czasu, aby zoptymalizować ustawienia pod kątem kwalifikacji.

O tym, że Red Bull nie jest tak daleko z przodu, jak mogą sugerować wyniki treningów, przekonany jest również Jenson Button. Brytyjczyk uważa, że okoliczności nieco pomogły kierowcom zespołu z Milton Keynes. Według niego tempo wyścigowe RB8 nie uległo dużej zmianie w perspektywie całego sezonu, za to tempo kwalifikacyjne zostało mocno poprawione.

„Uważam, że robią dobrą robotę. Myślę, że są szybcy, ale nie powiedziałbym, że jest to wielka przewaga. Najważniejszą rzeczą jest tempo kwalifikacyjne, które zostało poprawione, bo ich tempo wyścigowe było dobre w wielu wyścigach.”

„W ostatnich kilku wyścigach zaprezentowali tempo wyścigowe znane z poprzednich lat, co jest nieco bolesne, ale może to dzięki podwójnemu DRSowi, z którym jeżdżą.”

„Nie wiemy na co było stać nasz samochód w ostatnim wyścigu. W Japonii nie mogliśmy ich pokonać, ale wcześniej byliśmy bardzo blisko i walczyliśmy.”

„Poprawili swój samochód, więc robią dobrą robotę, kiedy samochód pracuje dobrze, Sebastian wyciągnie z niego wszystko.”

„Ale nie przyjeżdżamy to z myślą, że wszystko pójdzie po myśli Red Bulla. Myślimy, że możemy z nimi tutaj powalczyć i jestem przekonany, że Ferrari myśli w ten sam sposób.”

„Ostatnie trzy wyścigi były dla nich dobre, ale trzeba zauważyć, że Sebastian miał wiele szczęści zwyciężając po raz pierwszy w Singapurze, kiedy Lewis musiał się wycofać.”

Z kolei kierowcy Red Bulla byli całkiem zadowoleni z dzisiejszych zajęć. Obaj uważają, że samochód spisuje się nieźle, ale są obszary, w których można się jeszcze poprawić. Mark Webber zwrócił szczególną uwagę na rozpoznanie obu rodzajów mieszanek zarówno podczas krótkich jak i dłuższych przejazdów.

Biorąc pod uwagę wszystko, co zostało powyżej napisane, pokonanie Red Bulla w warunkach wyścigowych wydaje się jak najbardziej możliwe. Sprawa nie wygląda jednak już tak kolorowo, jeśli weźmiemy pod uwagę możliwości samochodów w kwalifikacjach. Tu Vettel zdaje się mieć sporą przewagę nad Alonso. Kluczem nadal są opony i zmuszenie ich do pracy na dystansie dwóch lub trzech okrążeń. Red Bull w tym elemencie wydaje się być na całkiem innym poziomie od konkurencji. Jednak z obserwacji Jesnona Buttona wynika, że w samochodach Red Bulla, popchniętych na granice możliwości, opony zaczynają się mocno łuszczyć. Alonso, aby marzyć o nawiązaniu walki z Vettelem w wyścigu, musi najpierw uporać się z Webberem podczas kwalifikacji. Jedynie taki układ może dać Alonso szansę na nawiązanie walki.