Oddublowany

Weekend wyścigowy na torze Hockenheim obfitował w warte dyskusji momenty. Myślę, że warto na chwilę pochylić się nad manewrem, do którego doszło na 34 okrążeniu. Zdublowany w wyniku przebitej opony Hamilton wyprzedził walczącego o trzecią pozycje Vettela. Sam manewr był bardzo czysty i oglądając go miałem wrażenie, że Hamilton obchodził się ze swoim rywalem jak z jajkiem, jednak Sebastian Vettel ma na ten temat nieco odmienne zdanie.

„To głupie przeszkadzać liderom. Był okrążenie z tyłu więc nie widzę w tym najmniejszego sensu. Prawdopodobnie to kosztowało nas utratę pozycji na rzecz Buttona. To nie było miłe z jego strony. Dlaczego próbował się z nami ścigać? Jeśli chciał jechać szybkim tempem, to mógł zostać nieco z tyłu i wtedy próbować.”

Na odpowiedź Hamiltona nie trzeba było długo czekać.

„Naprawdę nie interesuje mnie to, co on mówi. Uważam, że to pokazuje jego dojrzałość. Nie uważam, żebym podjął jakąkolwiek głupią decyzję w trakcie wyścigu. Nie miałem nic do zyskania oprócz usunięcia się mojemu koledze z drogi. Nigdy się nie poddaję, i nie zamierzam odpuszczać i pozwalać się wyprzedzać kiedy mam tempo pozwalające wyprzedzić kierowcę jadącego z przodu.”

Wnioski na temat klasy, lub jej całkowitego braku pozostawiam do wyciągnięcia Wam. Bardziej ciekawy wydaje się być powód, dla którego Hamilton ruszył tak mocno do przodu, w momencie, w którym nie było już kompletnie nic do wygrania. Wiele osób sugerowało, że chciał wyprzedzić Vettela i tym samym pomóc Buttonowi. Jednak treść komunikatu, który Hamilton usłyszał w słuchawkach oraz wypowiedź po wyścigu, jasno pokazują, że kierowca samochodu z numerem 4 za wszelką cenę chciał uniknąć sytuacji, w której byłby zmuszony do „oddania pozycji” na rzecz Buttona. Byłby to z pewnością przykry obrazek, a skojarzenia z sezonu 2010 pojawiłyby się w błyskawicznym tempie.

Na koniec warto przeczytać jak do całej sprawy odnieśli się szefowie zaangażowanych zespołów.

Martin Whitmarsh: „Wyścigowi kierowcy się ścigają. Jeśli to jest głupie, to nie wiem co nie jest. Był szybszy i wyprzedził, a następnie odjechał. Nie wiem gdzie w tym jest głupota.”

Christian Horner: „Jeśli zajrzysz do przepisów, to nie ma tam słowa na temat tego, że samochód nie może się oddublować. Na nieszczęście ten manewr kosztowała nas sekundę, a Fernando nic nie stracił. Gdyby wyprzedził Alonso, to wtedy nie byłby już kierowcą zdublowanym. Jednak nie ma przepisu, który by mówił, że tak nie wolno, więc to jest frustrujące dla nas, stracić sekundę w okresie wyścigu, w którym walczyliśmy o każdy ułamek do prowadzącego samochodu.”

Jakie jest Wasze zdanie na temat manewru Hamiltona?