Kreatywność inżynierów

Wielokrotnie przekonaliśmy się, że duże pieniądze nie gwarantują sukcesu. Czynnik ludzki nadal dominuje i właśnie dzięki temu możemy oglądać tak dramatyczne wyścigi, jak ten ostatni w Walencji. W świecie, w którym zbliżone materiały oraz technologie są dostępne dla (prawie) wszystkich zespołów, to pomysły inżynierów decydują o zwycięstwie lub porażce.

Pianka florystyczna przymocowana do prawego, przedniego wlotu powietrza (fot. Caterham F1)

W Walencji mieliśmy dwa doskonałe przykłady, pokazujące jak osiągnąć przewagę nad konkurencją, nie wydając przy tym wielkich pieniędzy. Zacznę może od Red Bulla, bo przebiegłość, jaką wykazał się Adrian Newey jest godna najwyższej uwagi i wcale nie mam na myśli nowego pakietu aerodynamicznego. Na kierownicy RB8 pojawił się nowy przycisk, za pomocą którego kierowca informuje zespół o stanie opon. Zmiana położenia pokrętła TYRE w dyskretny sposób przesyła informację dla zespołu, który na bieżąco może kontrolować przebieg wyścigu, bez konieczności prowadzenia komunikacji, kanałem słyszalnym dla wszystkich. Proste, a jednocześnie genialne.

Kolejny przykładem jest pomysłowość inżynierów zespołu Caterham, którzy jak wiadomo nie mają do dyspozycji tak wielkiego worka pieniędzy jak większość zespołów w stawce. Zamiast sensorów laserowych, monitorujących pracę opon, zespół podczas piątkowej sesji treningowej wykorzystał piankę używaną przez florystów do tworzenia kompozycji kwiatowych. Zadaniem miękkiej pianki, przymocowanej do górnej części wlotu powietrza hamulców było wyznaczenie stopnia odkształcenia opony. Miękka pianka odkształcała się w kontakcie z oponą, a jej ostateczna forma będzie niezmiernie pomocna w procesie projektowania nowych wlotów powietrza. Całkowity koszt operacji – 3 funty.

Obie ciekawostki były dyskutowane we wczorajszym „The Flying Lap”, do którego obejrzenia w całości serdecznie zapraszam.