Raport z Circuit de Catalunya – dzień trzeci

Raport z trzeciego dnia zimowych testów w Barcelonie trafił do mnie jak zwykle punktualnie, ale tłumaczenie zajęło mi nieco więcej niż dotychczas. Mimo, że czwarty dzień testów już się rozpoczął myślę, że warto zapoznać się z materiałem, który przygotował jak zawsze niezawodny „The Wheel Nut”. Jest w nim kilka informacji, o których inne serwisy nie napisały ani słowa.

Trzeci dzień testów w Barcelonie rozpoczął się ponownie od temperatury zbliżonej do zera, mimo tego mechanicy Red Bulla nie przestraszyli się warunków i zaczęli dzień od serii zmian opon. Red Bull, który eksperymentuje z nowymi nakrętkami był jedynym zespołem ćwiczącym ten element przed pojawieniem się zielonego światła.

Kiedy to się stało Witalij Pietrow był pierwszym kierowcą, który pojawił się na torze wykonując okrążenie instalacyjne w swoim drugim występie w barwach Caterhama. Po wykonaniu kilku zmian w kokpicie, Witalij czuł się zdecydowanie bardziej komfortowo i dopóki przednie zawieszenie nie zaczęło sprawiać problemów cisnął bardzo mocno.

Paul di Resta dołączył do nas na Circuit de Catalunya po raz pierwszy w tym tygodniu i wykonał serie okrążeń z sensorem zamocowanym nad głową. Na nieszczęście dla Force India pokrywa silnika znalazła sposób, aby oderwać się od reszty bolidu, wywołując pierwszą czerwoną flagę i zmuszając młodego kierowcę do powrotu do garażu.

Timo Glock jest dziś „na służbie” w Marussi i będąc za kółkiem zeszłorocznego samochodu, który przejął z rąk Charlesa Pic’a nadal zbiera cenne dane potrzebne do przygotowania nowego samochodu. Nowy bolid zespołu zobaczymy prawdopodobnie na ostatnich testach – o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Mark Webber wykonał serię pit stopów podczas pierwszego wyjazdu. Jedenaście okrążeń zostało wykonanych, z tym, że każde kończyło się w alei serwisowej gdzie mechanicy mieli swoje przysłowiowe „pięć minut” – Webber w tym czasie nie zanotował żadnego pomiarowego kółka. Red bull nadal pracuje nad nowym sposobem mocowania kół więc należy oczekiwać więcej tego typu prób przed startem sezonu.

W bolidzie Ferrari pojawił się dziś Felipe Massa. Wczoraj wieczorem Fernando Alonso powiedział słowa, których fan Ferrari nie chciałby usłyszeć: „Nie jesteśmy tam gdzie chcielibyśmy być”. Felipe Massa realizuje dziś kolejne punkty programu i nie pokazał zbyt wiele, będąc gdzieś po środku tabeli z czasami przez cały poranek.

Vergne przejął STR7 od Ricciardo i jak na razie nie mieliśmy powtórki z wczorajszego dnia.

Na torze pojawił się również Jenson Button. Hamilton, który jeździł w pierwszych dniach pokonał około 1000 km, Button póki co zaliczył 39 okrążeń.

W Sauberze dziś możemy obserwować Kobayashiego. C31 spisywał się całkiem nieźle przez cały poranek i ciągle był widoczny w czołówce tabeli. Mimo, że wszystkie najlepsze czasy zostały zrobione na super miękkiej mieszance, to Sauber wygląda bardzo pewnie i do tego jest szybki. Czerwona flaga, którą wywołał Kobayashi tuż przez przerwą nie miała nic wspólnego z awarią.

W03, który jest dziś w rękach Schumachera został wyposażony w jakieś nowe elementy, które zespół chce skrzętnie ukryć. Kiedy kierowca wraca do garażu mechanicy nakrywają bolid specjalnie przygotowanymi osłonami. Historie z cyklu płaszcza i szpady mają miejsce w Barcelonie!

Świetnie spisuje się Pastor Maldonado testujący dla Williamsa. Do tej pory wykonał 52 okrążenia i jego czas 1:22.391 jest na szczycie tabeli.

Popołudniowe zajęcia rozpoczęły się w bardzo przyjemnej atmosferze. Słońce ogrzało aleję serwisową i temperatura była duży wyższa niż przed południem. Cięgle trzeba było mieć na sobie ciepłą bluzę i czapkę, ale i tak wszyscy są szczęśliwi, że słońce zaszczyciło nas swoją obecnością. Pierwszym kierowcą, który zaszczycił nas obecnością na torze był Mark Webber, który wytoczył RB8 z garażu tuż po przerwie i wykonał kilka szybkich kółek oraz kilka pit stopów. Kolejnym kierowcą, który zdecydował się na wyjazd był Paul di Resta. Bolid zespołu odzyskał pokrywę silnika, które w porannej części miała nieco inne plany.

Felipe Massa nieco zwlekał z wyjazdem po przerwie. Zespół poinformował, że musiał wykonać kilka regulacji i rzeczywiście po wyjeździe Massa wyraźnie coś sprawdzał wykonując dwa okrążenia instalacyjne zanim nabrał właściwego rytmu. Zespół Ferrari wydaje się poprawiać swoje osiągi i będą potrzebowali kolejnych kilometrów, aby ten proces mógł trwać nadal. Czuję, że Felipe Massa będzie miał jutro bardzo pracowity dzień.

Jenson Button wznowił jazdę wykonując serię długich przejazdów. Zespół z Woking nadal pracuje nad rozwojem MP4-27 ze szczególnym naciskiem na współpracę z nowymi oponami Pirelli. Jasne jest, że tegoroczna maszyna jest o lata świetlne przed MP4-26 na tym etapie sezonu. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu i jak to się mawia w padoku „prosto z pudełka”. To dobra wiadomość szczególnie dla Lewisa Hamiltona, który ma nadzieję na poprawę w tym sezonie. Myślę, że nie będzie przesadą jeśli powiem, że Lewis chciałby zapomnieć o wszystkim, co działo się w ubiegłym sezonie.

Większość zespołów zostawiła sobie długie przejazdy właśnie na tę część dnia. Wiele komponentów jest poddawanych dużym obciążeniom szczególnie, że bak bolidu jest wypełniony po brzegi. Ważne jest również zachowanie samochodu z tak dużym ładunkiem paliwa. Marussia zdecydowała się sprawdzić wszystkie dostępne rodzaje opon przy dużym obciążeniu. Sauber po kilku krótkich przejazdach również dołączył do pozostałych. Bardzo trudno jest ocenić formę zespołów oglądając długie przejazdy i dopiero informacje dostarczone po sesji mogą co nieco powiedzieć o formie poszczególnych zespołów. Zaryzykuję jednak i napiszę, że z tego, co udało mi się zorientować pierwszą trójkę stanowią Red Bull, McLaren, Mercedes i tu małe zaskoczenie Sauber.

Niespodziankę na koniec dnia sprawił Mark Webber, który na pół godziny przed końcem sesji zatrzymał RB8 na torze. Przyczyna nie została jeszcze podana. Kiedy samochód wracał do alei serwisowej był bardzo szczelnie zakryty, ale to przecież normalne. Pewną nowościa było to, co stało się potem. Wszyscy mechanicy zespołu wyszli z garażu i otoczyli ciężarówkę, trzymając wszystkich fotografów w bezpiecznej odległości i mając oko na wszystkich, którzy obserwowali operację z tarasu widokowego. Potem pojawiła się kolejna zasłona, której bardzo szybko użyli do zakrycia tylnej części bolidu oraz podłogi. W szczelnym kordonie utworzonym przez mechaników samochód został wepchnięty do garażu. Wiem, że podczas testów każdy próbuje ukryć swoje atuty, z których każdy może dać 0.1 sekundy przewagi, ale to było zbyt oczywiste jak na mój gust. W ten sposób zespół dał do zrozumienia, że wszystkie tajemnice mogą kryć się pod podłogą. Teraz się zacznie…

Dzień zakończył się kolejna czerwoną flagą wywołaną przez Ferrari Massy. Felipe przynajmniej nie miał daleko do garażu, bo cała sytuacja zdarzyła się przy wyjeździe z alei serwisowej. Przy zachodzącym słońcu trzeci dzień zimowych testów w Barcelonie dobiegł końca.