Zamienił stryjek

Mark Webber wyraźnie znudzony brakiem wyścigowej adrenaliny postanowił wrócić do korzeni. Cztery kółka zamienił na dwa i dodatkowo zajął miejsce na tylnym siedzeniu.

redhotshotz.com

Troy Bayliss i Mark Webber (fot. Red Hot Shotz)

Australijczyk zostawił pod zdjęciem bardzo wymowny podpis „Pewne rzeczy trzeba zrobić”. Towarzyszący Webberowi podczas szaleństw na torze Troy Bayliss przyznał na Twitterze, że kierowca Red Bulla świetnie radził sobie również solo. Ciekawe, co w tej sprawie będzie miał do powiedzenia zespół, a szczególnie Helmut Marko. Z tego co pamiętam, to Webber miał dać sobie spokój nawet z rowerem.