Total kupił Grosjeanowi fotel

Dany Bahar, szef Group Lotus w dzisiejszym wywiadzie dla agencji Reuters zasugerował, że zmiana składu kierowców jest jednym z elementów nowej polityki zespołu. „Pora na kolejny krok, na restrukturyzację w zespole, pora sprowadzić młode talenty, również w dziale technicznym, doświadczonych kierowców i nie wracać już nigdy do tych „płacących”, nie patrzeć na kto ile ma do zaoferowania.” – powiedział. Z tych słów można odnieść wrażenie, że Romain Grosjean nie wniósł do zespołu nic poza swoim talentem.

Jego słowa stoją w całkowitej sprzeczności z tym, czym podzielił się z prasą Jean Alesi kilka dni wcześniej. Francuski kierowca, który w swojej karierze zaliczył udział w ponad dwustu wyścigach powiedział wprost, że firmie Total, która jest partnerem Lotusa bardzo zależało na obecności Francuza w zespole. Zależało im tak bardzo, że przebili zarówno rosyjską jak i brazylijską ofertę. Co dziwne, Alesi, który jest ambasadorem Lotusa, bardzo chwalił postawę Senny w zeszłym sezonie i słówkiem „szkoda” określił tak drastyczne zmiany w zespole.

Opierając się na zeszłorocznych wyliczeniach AMuS, które sugerowały, że Pietrow za nowy kontakt zapłacił 30 milionów euro i biorąc pod uwagę słowa Alesiego możemy sobie jedynie wyobrazić jak kosztowna dla Totala była umowa Grosjeana.