Kto późno zaczyna…

Kilka dni temu w programie The Flying Lap Nonathan Neale powiedział, że kto nie ryzykuje nie ma szans na pokonanie konkurencji. Przypomniał nowe rozwiązania, dzięki którym zespoły Brawn GP oraz Red Bull zdominowały kolejne sezony. Swoje słowa odniósł bezpośrednio do sytuacji, w której zespół McLarena odpuścił pierwsze, przedsezonowe testy. Decyzję zespołu tłumaczył tylko i wyłącznie koniecznością sprawdzenia nowych rozwiązań w tunelu aerodynamicznym zanim zostaną zaprezentowane na torze. Stanowczo zaprzeczył jakoby McLaren ukrywał coś rewolucyjnego. Na pytanie czy w tunelu testowane są komponenty potrzebne do „odwrócenia” wydechu Neale nie chciał odpowiedzieć ale możemy się domyślać, że coś jest na rzeczy. Przewinęły się już na tym blogu zdjęcia prezentujące dwa różne rozwiązania w zakresie ułożenia rury wydechowej. Wiem też, że McLaren podczas testów dysponował dwoma specyfikacjami podłogi więc można założyć, że z wydechem w kształcie litery „U” testowany był jeden typ podłogi a z wydechem prostym drugi. Tajemnicą pozostaje gdzie „U-rura” się kończy. Są pewne podejrzenia aby sądzić, że spaliny są odprowadzane gdzieś pod samochodem. Pierwszy trop to właśnie test dwóch rodzajów podłóg natomiast drugi to bardzo nietypowe umieszczenie sensorów monitorujących poziom przepływu powietrza pod podłogą. Jak słusznie zauważył @ScarbsF1 na swoim blogu zespół stosował tego typu sensory jedynie w samochodzie z wygiętym wydechem.

Nawet jeśli zespół takie rozwiązanie opracował to może się okazać, że zabraknie czasu aby je dokładnie sprawdzić. Testy, które miały się odbyć w Bahrajnie (podobnie jak testy serii GP2) nie dojdą do skutku. Póki co brak jakiejkolwiek informacji o ich przeniesieniu na inny tor. W tej sytuacji może się okazać, że MP4-26 przejedzie przed sezonem zdecydowanie mniej od konkurencji. Jakby tego było mało całe sobotnie przedpołudnie Button spędził w garażu z powodu problemów z zawieszeniem. Po skończonych zajęciach Jenson nie krył rozczarowania. Powiedział, że miał zbyt mało czasu aby wczuć się w nowy bolid. W nieco lepszej sytuacji jest Hamilton ale mimo wszystko jest ona daleka od tego co zespół wypracował rok temu.

Skutki decyzji o późniejszym przystąpieniu do testowania mogą być dla McLarena bardzo bolesne. Innowacyjność to dużo ale musi ona być poparta niezawodnością a z tym w MP4-26 póki co nie jest najlepiej. Kilometrów na torze nie da się zastąpić w żaden inny sposób. Patrząc na tabelę prezentującą ilość przejechanych okrążeń mam wrażenie, że Red Bull już wie to, o czym McLaren może się dotkliwie przekonać.

Tak mniej serio to już wiem kto dysponuje najbardziej niezawodna maszyna w całej stawce. Zespół HRT był tak zadowolony z dotychczasowych testów, że wczoraj postanowił zakończyć przedsezonowe przygotowania. Szybko, zwięźle i na temat…

P.S. Tutaj znajdziecie wynik wczorajszego (i nie tylko) polowania na dyfuzor.