Idzie nowy, idzie lepszy

Za kilka godzin skończy się rok 2010. Wielu niesamowitych zawodników na torach rozrzuconych po całym świecie zgotowało nam sezon już porównywany do złotego wieku w F1. Przyszły rok zapowiada się jeszcze ciekawiej.

Michael Schumacher ma w końcu dysponować maszyną, która pozwoli mu nawiązać do ubiegłych lat, pełnych sukcesów. Podrażniony porażką Alonso będzie chciał pokazać, że to co stało się w Abu Dhabi było jedynie wypadkiem przy pracy. Red Bull ma dysponować jeszcze szybszym samochodem będącym połączeniem najlepszych cech RB5 i mistrzowskiego RB6. McLaren również nie składa broni i mając w składzie dwóch mistrzów świata oraz dopracowany system KERS będzie bił się o najwyższe laury.

Gdzie w tym wszystkim Renault i Kubica? Trudno powiedzieć ale powinno być szybciej, lepiej i bliżej czołówki. Pozwolę sobie Was ostatni raz w tym sezonie wysondować.

Czy Robert Kubica stanie na najwyższym stopniu podium w 2011 roku?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Życzę Wam i sobie wiele emocji od pierwszego do ostatniego wyścigu i może więcej takich chwil jak wtedy w Kanadzie:

O „You are leading the championship” nawet nie śmiem myśleć…