FIA testuje nową wersję systemu Halo

W lipca FIA miała podjąć decyzję, który z systemów ochrony głowy kierowcy będzie obowiązkowym elementem wyposażenia bolidów w sezonie 2017. Pod naciskiem zespołów federacja zobowiązała się, że szczegóły techniczne, dotyczące konstrukcji przyszłorocznych samochodów, zostaną przekazane już w Monako.

AMuS donosi, że oprócz dwóch zaprezentowanych i sprawdzonych dotychczas rozwiązań FIA dysponuje trzecim projektem, który jest pewną wersją systemu „Halo”. Niezmieniony został jedynie pomysł, ale nowa wersja znacznie różni się od projektu wykonanego przez Ferrari, głównie w sferze wizualnej. Stalowe rury, które wyglądały bardzo surowo zastąpiono tytanowymi profilami, a sztywne połączenie bocznych elementów z przednią częścią bolidu przeprojektowano z wykorzystaniem przegubu kulowego. Z badań przeprowadzonych przez FIA wynika, że pewna elastyczność osłony sprawia, że jest ona bardziej skuteczna. Nowe rozwiązanie jest obecnie przedmiotem testów prowadzonych przez FIA Institute.

Jednocześnie pojawiają się głosy, że pomysł Red Bulla może zostać odrzucony z uwagi na ogromny wpływ osłony na chłodzenie bolidu. Efektywność elementów chłodzenia bolidu, znajdujących się nad głową kierowcy jest tak niska, że zespoły zmuszone byłyby do całkowitego przeprojektowania swoich systemów. Pisałem o tym aspekcie tuż po prezentacji rozwiązania na torze.

Możliwe jest również, że federacja odłoży wprowadzenie osłony o kolejny rok, bo wszystkie zaprezentowane pomysły mają jedną, bardzo poważną wadę – wydłużają czas wydobycia kierowcy z bolidu o kilka sekund. Niby niewiele, ale to wbrew logice, aby element którego celem jest poprawa bezpieczeństwa jednocześnie łamał dotychczasowe standardy, wypracowane na przestrzeni lat.