Jak będzie działał wirtualny samochód bezpieczeństwa?

Podczas dzisiejszych sesji treningowych FIA planuje sprawdzić nowy system elektroniczny nazywany potocznie „wirtualnym samochodem bezpieczeństwa”. Jest to jeden z pierwszych pomysłów poprawy bezpieczeństwa na torach, jaki zrodził się po tragicznym wypadku z udziałem Julesa Bianchiego na torze Suzuka.

W momencie aktywacji systemu kierowcy będą zmuszeni do redukcji prędkości bolidu o 35% w stosunku do średniego czasu okrążenia wykonanego na suchym torze. Szczegółowe informacje dotyczące tempa bolidu i narzuconego czasu przejazdu będą prezentowane na wyświetlaczach w kokpitach. Wszelkie przekroczenia w tej materii mają być natychmiastowo karane.

Od wyników dzisiejszych testów zależeć będzie, czy system w tej formie na stałe wejdzie do użytku, czy też będzie wymagał dalszych prac rozwojowych. Do czasu jego wprowadzenia FIA zapowiedziała użycie flagi informującej o dużym zagrożeniu, w przypadku każdego zdarzenia na torze.