Ferrari sprawdzi elementy nowej konstrukcji

Zespół Ferrari, który powoli przerzuca swoją uwagę na przyszłoroczną konstrukcję, przywiezie do Singapuru kilka elementów nowego projektu, które zostaną sprawdzone na torze. To pokazuje, że projekt o roboczej nazwie 666, za który odpowiada James Allison, jest już mocno zaawansowany. Poniższe słowa Pata Fry’a są jedynie potwierdzeniem, że okres wsparcia dla tegorocznego samochodu wkrótce całkowicie się zakończy.

„W tym momencie sezonu, uwaga w fabryce przenosi się już na przyszłoroczny samochód. Jednak dużo możemy nauczyć się jeszcze testując na torze, dlatego będziemy przywozili nowe elementy przygotowane pod kątem przyszłego sezonu i inne poprawki do F14T pomagające zrozumieć przyszły rok.”

Mimo wszystko Alonso oraz Raikkonen mogą liczyć na niewielką poprawę osiągów tegorocznego modelu, głównie z uwagi na fakt, że proces produkcji i testowania nowych części jest rozciągnięty czasie. Włoski serwis Sky Sport sugeruje, że w Singapurze F14T zostanie posłany do walki na torze z nowym dyfuzorem. Element był wcześniej sprawdzany podczas treningów na Spa oraz Monzy.

Singapur to zwykle ostatni moment, w którym zespoły decydują się na wprowadzenie znaczących poprawek. Dużej wizualnej zmiany możemy oczekiwać w bolidzie zespołu Toro Rosso, który przygotował nowy nos, mający nawiązywać do rozwiązania używanego przez Red Bulla. Nick Chester w wywiadzie opublikowanym na oficjalnej stronie zespołu zasugerował, że również na poszyciu Lotusa E22 pojawiła się widoczne zmiany. Tegoroczny projekt zespołu z Enstone ma również sprawdzić nowe elementy w sferze mechanicznej.

Duże nadzieje z nowym pakietem poprawek, które mają zadebiutować w najbliższym wyścigu wiąże zespół Saubera. Obaj kierowcy zespołu wyrazili nadzieję, że nowe przednie skrzydło oraz zmodyfikowany kształt pokrywy silnika pomogą w walce o pierwszy punkt w sezonie.