Ferrari zmniejszy stratę do Mercedesa dzięki magicznej farbie

Chociaż trudno w to uwierzyć, drugie miejsce Fernando Alonso w ostatnim wyścigu było dopiero drugim podium dla Ferrari w tym sezonie. Wynik osiągnięty podczas wyścigu w Chinach, podczas którego Marko Mattiaci debiutował w roli szefa zespołu miał być symbolem zmian na lepsze. Kolejne występy pokazały jednak, że było to coś w rodzaju „wypadku przy pracy”.

Włoski Autosprint w poniedziałkowej publikacji sugeruje, że podczas tradycyjnego, odbywającego się po każdym wyścigu, spotkania szefa zespołu z Lucą di Montezomolo, pierwszy raz od kilku miesięcy panowała dobra atmosfera. Mimo wszystko Mattiaci jest daleki od popadania w euforię, bo na wynik niedzielnego wyścigu wpłynęło kilka dodatkowych elementów, takich jak chociażby pogoda. Nie od dziś wiadomo, że przez lata walki w przeciętnych samochodach, Alonso podniósł swoje umiejętności do jazdy w zmieniających się warunkach na bardzo wysoki poziom. Cytowany przez prasę szef zespołu miał przyznać, że strata do Mercedesa obecnie wynosi około 1,2 sekundy.

Włoski zespół, który równocześnie rozwija tegoroczny model oraz pracuje nad przyszłorocznym projektem duże nadzieje pokłada w rozwiązaniu, które powinno pozwolić „wyciągnąć” z silnika dodatkowe 20 koni mechanicznych. Chodzi o izolację układu wydechowego, nad którą inżynierowie z Maranello pracowali od dłuższego czasu i różne rozwiązania w tym zakresie zostały sprawdzone w bolidach zespołu Marussia.

Wspomniany wcześniej Autosprint sugeruje, że kilka z proponowanych w tym zakresie rozwiązań zostało zakwestionowanych przez FIA. Ostatecznie wybrano „magiczną” farbę termoizolacyjną, która daje efekty zbliżone do osłon (oplotów), z jakimi zespół Marussia występował podczas testów na Silverstone i zawodów w Niemczech. Magiczna ma być grubość warstwy wynosząca zaledwie 300 mikronów. Rozwiązanie wydaje się być uszyte na miarę, nieco otyłego silnika Ferrari. W tej kwestii FIA podobno nie mogła wnieść sprzeciwu, bo głównym celem zastosowania farby ma być uszczelnienie całego układu.

Dlaczego izolacja układu wydechowego jest tak ważna? Jak wyjaśnia Gary Anderson na stornie f1.com ciepło to energia, a im więcej tej energii uda się zatrzymać w układzie, tym więcej można jej odzyskać z wykorzystaniem MGU-H. Drugim pozytywnym aspektem jest fakt, że im więcej ciepła zostaje w wydechu, tym mniej przedostaje się do innych elementów układu napędowego.


Jeśli prawdą jest, że obecnie strata silnika Ferrari do Mercedesa wynosi około 40-50 koni mechanicznych, to planowane poprawki powinny pozwolić nawiązać kierowcom Ferrari regularną walkę z czołówką. Dwa najbliższe wyścigi, które odbędą się na torach Spa oraz Monza powinny być dobrym miernikiem postępu prac zespołu Ferrari, bo moc silnika będzie tam miała kluczowe znaczenie.