Trzeci dzień na torze w Barcelonie

Kurz na Circuit de Catalunya już nieco opadł. Zespoły zaprezentowały już wszystko, co przygotowały na tę sesję testową. Po porównaniu różnych pakietów aerodynamicznych oraz pojedynczych części przyszła pora kolejną porcję kilometrów.

Jak wyglądał dzisiejszy dzień na torze. O tym prosto z Barcelony w telegraficznym skrócie Stefano De Nicolo.

Każdego dnia widzimy, że kierowcy jeżdżą coraz szybciej i tak będzie do ostatniego dnia przyszłotygodniowych testów. Dziś najszybszy był Bottas, który zanotował rekord toru [w obecnej konfiguracji]. Mogłoby się wydawać, że 59 okrążeń to mało w porównaniu do dwóch poprzednich dni, ale ponownie zajęcia przebiegły bez problemów. Lewis Hamilton zrobił 95 okrążeń i skupiał się na innych elementach niż walka z czasem.

Drugi czas dnia dla Vettela i zaledwie 0,2 sekundy wolniej od Mercedesa, ale z rekordem okrążeń – 133. Problem w ostatnich minutach sesji zmusił Vettela do zatrzymania samochodu na głównej prostej, który następnie został zepchnięty do garażu. Dramatu nie ma, bo jak powiedział Vettel podczas konferencji prasowej „próbowano kilku dziwnych rzeczy”. Jeśli na tych samych oponach czasy są zbliżona to niewiadomą pozostaje jedynie ilość paliwa w baku.

Trzeci czas dla Daniela Ricciardo, a Red Bull nie pokazał jeszcze całego potencjału lub zwyczajnie nie jest jeszcze w perfekcyjnej formie. Alonso w końcu miał szansę zebrać trochę kilometrów. 72 okrążenia to znacząca liczba, nawet jeśli czasy nie były konkurencyjne. Lance Stroll ponownie rozbił bolid, drugi dzień z rzędu stawiając zespół w trudnym położeniu z powodu małej ilości częśći zamiennych przywiezionych do Barcelony.

Jutro ostatni dzień tej sesji. Pirelli wykorzysta osiem cystern, aby sprawdzić pełne deszczówki i opony przejściowe i znaleźć odpowiedni punkt definiujący wykorzystanie obu mieszanek.