Podsumowanie drugiego dnia zimowych testów

Wtorkowy poranek w Barcelonie nie ułożył się najlepiej dla kilku zespołów. W dalszej części dnia było już nieco lepiej i na liczniku wielu bolidów pojawiły się całkiem przyzwoite rezultaty. O tym oraz o innych ważnych wydarzeniach na torze możecie przeczytać w relacji Stafano De Nicolo.

Drugi dzień dobiegł końca. Zaledwie o 0,023 sekundy Ferrari z Kimi Raikkonenem za kółkiem znalazło się na szczycie tabeli wyników. Fin pokonał imponującą ilość 108 okrążeń i potwierdził pozytywne odczucia dotyczące SF70-H. Mercedes był niedaleko, ale drugi czas mówi nam prawdopodobnie o innym programie realizowanym przez niemiecki zespół. Bottas w popołudniowej sesji był w stanie pokonać aż 102 okrążenia. Obaj kierowcy z powodzeniem przetestowali dwustopniowe skrzydło w kształcie litery „T” pokazane rano.

Za czołową dwójką uplasował się Verstappen. Red Bull z 89 okrążeniami na licznik poprawił osiągi po nieco leniwym poranku. Bardzo dobre zajęcia zaliczył Magnusse,który wykonał rekordowe 118 okrążeń i ukończył zajęcia z czwartym czasem. Ocon z Force India również nie może narzekać, bo w debiucie udało mu się pokonać aż 85 okrążeń. To był zdecydowanie dzień debiutów w Barcelonie. Antonio Giovinazzi dołączył do Saubera po kontuzji, której nabawił się Wehrlein. Mimo problemów z silnikiem w porannej sesji i wymianie jednostki napędowej Włoch zaliczył 67 okrążeń i był szybszy od partnera z zespołu – Ericssona.

Kolejny debiut dla Stroll’a i jedynie 12 kółek po uszkodzeniu samochodu w czasie wyjazdu poza tor podczas porannej sesji. Podsumowanie kończy Stoffel Vandoorne, który musiał zmagać się z kiepskim bolidem McLarena, którym zamontowano trzecią jednostkę napędową zaledwie po dwóch dniach prób. Belg był w stanie zebrać jedynie 40 okrążeń. Przed McLarenem trudna droga.

To tyle na dzisiaj. Wracam jutro z relacją z trzeciego dnia testów w Barcelonie.