Poranna sesja z wieloma problemami

Wydawać by się mogło, że w drugim dniu testów nowe konstrukcje nie będą sprawiały zespołom tylu problemów co wczoraj. Nic z tych rzeczy. Podczas gdy Mercedes dopisuje kolejne okrążenia na swoim koncie wielu rywali pokazało się na torze jedynie na krótki okres czasu lub nie pokazało się wcale.

Więcej na ten temat w jeszcze ciepłym raporcie przesłanym przez Stefano De Nicolo prosto z toru w Barcelonie.

Trwa drugi dzień testów w Barcelonie. Najszybszy czas poranka należy do Lewisa Hamiltona (1:20.963) i jest to czas aż o sekundę lepszy od wczorajszego wyniku. Brytyjczyk przejechał 64 okrążenia, a zespół zaprezentował dwustopniowe skrzydło w kształcie litery „T”. Drugi czas Raikkonena w Ferrari jest aż o dwie sekundy gorszy, a włoski zespół zaliczył 47 okrążeń. Rano zespół pokazał interesujące rozwiązanie w podłodze i postaram się to rozwinąć w wieczornym raporcie.

Trzeci czas zanotował nowy kierowca zespołu Force India Esteban Ocon, który zatrzymał bolid na poboczu toru tuż przed zakończeniem sesji. Czerwona flaga przedłużyła zajęcia na torze o kolejne pięć minut. Francuski kierowca, który pokazał swój talent w zespole Manora w 2016 roku, zaliczył tylko 27 okrążeń. Drugi dzień z rzędu w bolidzie zespołu Haas pojawił się Magnussen, który pokonał 36 kółek.

W bolidzie Red Bulla jest dziś Max Verstappen, który wykonał zaledwie 31 okrążeń i zanotował piąty czas. Red Bull jak na razie wygląda jakby nie mógł znaleźć właściwego tempa. Kvyat z kolei pokonał bez większych problemów 44 okrążenia. Za nim już nie jest tak różowo. Stroll wykonał tylko 12 okrązeń. Vandoorne z kłopotami z silnikiem już na pierwszym kółku. Giovinzazzi w debiucie stracił silnik zaledwie po pięciu okrążeniach, a Palmer nie wyjechał nawet z garażu.

Więcej wieczorem…

Poniżej znajdziecie zdjęcie wspomnianego przez Stefano dwustopniowego skrzydła użytego przez Mercedesa oraz nalepek monitorujących temperaturę w dość nietypowym miejscu bolidu zespołu Ferrari.