Cullen: Hamilton nie jest imprezowym chłopcem

Styl życia Lewisa Hamiltona był i nadal jest przedmiotem wielu dyskusji. Brytyjski kierowca dorobił się łatki imprezowicza, a jego sposób spędzania wolnego czasu, w opinii wielu ekspertów, ma bezpośredni wpływ na jego dyspozycję na torze. Trzykrotny mistrz świata z pewnością wie jak korzystać z życia, o czym świadczą liczne podróże, ale czy jest to jednoznaczne z prowadzeniem „niehigienicznego” trybu życia?

Cullen jest zawsze w pobliżu Hamiltona (fot. Mercedes AMG Petronas)

Jest zawsze obok, choć mało kto zwraca na nią uwagę. Mowa o Angeli Cullen, która przez cały ubiegły sezon opiekowała się Hamiltonem. Specjalistka w rozmowie z dziennikiem New Zeland Herald przekonuje, że Lewis nie jest imprezową bestią.

„Spędziłam z nim cały rok i imprezowaliśmy w tym czasie może ze cztery razy. On nie jest imprezowym chłopcem. Jeśli akurat jest trzytygodniowa przerwa pomiędzy wyścigami, to pozwoli sobie na coś mocniejszego, aby uczcić wyścig, ale jeśli w kolejnym tygodniu jest wyścig, to nie pije wcale. Czasem zdarzają mu się szalone akcje, ale nie częściej niż normalnej osobie. On jest niesamowicie utalentowanym i oddanym sportowcem.”

Fizjoterapeutka pracująca dla Hintsa Performance, prawdopodobnie spędziła z kierowcą w ostatnich dziesięciu miesiącach więcej czasu niż ktokolwiek inny. Oprócz asystowania Hamiltonowi w czasie weekendu wyścigowego Cullen była odpowiedzialna za nadzorowanie specjalnego programu snu, utworzonego przez Hintsę w oparciu o doświadczenia NASA.

„Jestem nazywana fizjoterapeutką, ale w przypadku Lewisa jestem trenerem wydajności. W trakcie weekendu wyścigowego moja praca polega na eliminowaniu wszystkich zewnętrznych czynników, aby on mógł się skupić tylko i wyłącznie na jeździe i nie martwić o nic innego.”

„Ja go budzę, ja zamawiam jedzenie, ja zawożę go na tor, ja zarządzam jego grafikiem weekendu i eliminuję wszystko, co mogłoby zabrać mu energię, myśląc tylko o wyścigu, aby mieć pewność, że będzie w pełnej dyspozycji.”

Cullen, która w przeszłości pracowała między innymi z brytyjskimi sprinterami oraz opiekowała się dwunastoma kierowcami, w tym Nico Rosbergiem, przekonuje, że medialny obraz Hamiltona nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

„Jest niesamowicie skromny i pełen szacunku i myślę, że media dają mu w kość. Myślę, że to jeden z tych scenariuszy, w których kiedy jesteś na szczycie, jesteś osobą, która będzie ściągana w dół. To mnie frustruje, bo strona, która ja mam okazję oglądać nie jest pokazywana w mediach.”

„Jest niezwykle utalentowanym i oddanym sportowcem, ale to nie tylko sport. Ma również ambitne cele poza nim. Pracuje nad swoim pierwszym albumem. Bardzo ciężko nad tym pracował.”

„Nie ma dnia lub wyścigu, gdzie się rozstajemy i nie otrzymuje spojrzenia w oczy lub smsa z podziękowaniem za to, co robię. On jest bardzo wdzięczny tym, których ma obok siebie.”

Co ciekawe wywiad, którego fragmenty zostały zaprezentowane powyżej zniknął ze strony New Zeland Herald w momencie, gdy wspomniał o nim brytyjski The Sun. Czyżby Lewisowi nie spodobała się otwartość jego fizjoterapeuty? Z zasady ludzie będący tak blisko kierowców mają zapisany w kontrakcie zakaz rozmów z mediami.

Czy może mieć to związek z podsumowaniem sezonu, które telewizja Channel 4 wyemitowała w niedzielne popołudnie? We wspomnianym materiale Hamilton uderza w Rosberga, wytykając mu konieczność korzystania z pomocy trenera.

„W takcie całej mojej kariery, nigdy nie pracowałem z trenerem mentalnym. Znalazłem własną drogę.”

W tym kontekście wypowiedzi Cullen, którą kierowca sam zaprosił do współpracy, nie wyglądają najlepiej.

Hamilton w rozmowie z Lee McKenzie powiedział również, że zespół wydając polecenia w Abu Dhabi nie okazał mu szacunku. Media mocno podjęły ten temat, ale warto pamiętać, że wywiad dla Channel 4 został nagrany jeszcze przed kuchennymi rewolucjami z Toto Wolffem, gdzie podczas kilku godzin rozmów i gotowania wszelkie pożary zostały ugaszone.

Na koniec dowód na to, że obowiązki Cullen nie kończą się tylko na kierowcy.