Hamilton urwał kolejne punkty. Trafiona strategia Ferrari

Lewis Hamilton wygrał start i bez większych przygód dowiózł zwycięstwo do mety. Strategia na jeden postój okazała się wystarczająca, aby odeprzeć atak Red Bulla. Ekipa z Milton Keynes zaryzykowała start na super-miękkiej mieszance i niestety dla Ricciardo oraz Verstappena nie przełożyło się to na dobry wynik. Pierwszą dobrą decyzję strategiczną w tym sezonie podjął zespół Ferrari. Wydłużenie pierwszego przejazdu Vettela do granic możliwości opłaciło się i dało w konsekwencji upragnione podium. Rosberg był przez chwilę pod presją, ale udało mu się wykonać plan minimum i zameldować się na mecie tuż za partnerem z zespołu.

Verstappen jest może młody, jest narwany i kontrowersyjny, ale tego F1 bardzo potrzebuje. Jego walka z Vettelem mogła wielu kibicom nie przypaść do gustu, ale dodała kolorytu końcówce wyścigu. Zdjęć Vettela biegnącego na podium oraz Verstappena mówiącego do Hamiltona oraz Rosberga „do zobaczenia później chłopaki” nie zapomnimy przez długi czas. Tego jeszcze nie grali.

Bardzo ciekawy jest wątek obrony Vettela przed atakiem Ricciardo. Sędziowie nie podjęli żadnej interwencji, ale możliwy jest protest ze strony zespołu. Niemiec wykonał ruch podczas hamowania, co w ostatnich tygodniach było dość głośno dyskutowane. Przedmiotem rozważań sędziów lub nawet federacji może być również wypowiedź Vettela, w której kazał się szefowi FIA „pier*lić”. To może być długie popołudnie dla sędziów wyścigowych oraz niezbyt przyjemny przyszły tydzień dla Sebastiana Vettela.

Wyników dzisiejszego wyścigu nie traktowałbym jako ostateczne do momentu publikacji oficjalnego komunikatu sędziów wyścigowych. Więcej wkrótce…