Mniejsze zespoły ostro zareagowały na decyzję o zaprzestaniu prac nad ograniczeniem kosztów

Ostatni weekend wyścigowy przyniósł informację o wstrzymaniu prac związanych z wprowadzeniem kontroli kosztów, która miała zacząć obowiązywać od sezonu 2015. Przeciwne wprowadzeniu ograniczeń finansowych miały być zespoły będące w tzw. grupie strategicznej oraz Bernie Ecclestone.

Ograniczenie kosztów miało być lekarstwem na kłopoty finansowe, z którymi borykają się średnie oraz małe zespoły. W odpowiedzi na taki rozwój wypadków pięć zespołów, nie będących członkami grupy strategicznej, złożyło na ręce Jeana Todt’a list, wzywający do przemyślenia kwestii związanych głównie z dystrybucją środków. Pod petycją przygotowaną przez Marussię i przekazaną w czasie zeszłotygodniowego spotkania Światowej Rady Sportów Motorowych podpisali się przedstawiciele zespołów Caterham, Sauber, Force India oraz Toro Rosso.

Cytowany przez niemieckiego Bilda anonimowy przedstawiciel zespołu Red Bull przyznał, że argumenty zawarte w liście są trafne i całkowicie uzasadnione.

„List jest wybuchowy i uzasadniony. Musimy coś z tym zrobić. W pierwszej kolejności musimy zbalansować dystrybucję środków, aby mniejsze zespoły dostały większy kawałek ze wspólnego tortu. W daleszej kolejności musimy poprawić atrakcyjność sportu. Tylko wtedy będą mogli przyciągnąć więcej sponsorów. „

W liście miała znaleźć się również wzmianka, że obecne działania grupy strategicznej noszą znamiona nadużycia władzy i stoją w sprzeczności z przepisami Unii Europejskiej, dotyczącymi współzawodnictwa. Trudno powiedzieć, czy troska o mniejsze zespoły czy też sugestia dotycząca łamania prawa spowodował, że Jean Todt, w trybie nadzwyczajnym spotka się w czasie zbliżającego się weekendu wyścigowego z przedstawicielami zespołów, aby przedyskutować poruszone w liście kwestie.