Valsecchi: Dziś jakość nie znaczy wiele

Davide Valsecchi, który w minionym sezonie pełnił obowiązki rezerwowego kierowcy zespołu Lotus, w rozmowie z serwisem f1passion.it, przyznał, że nie oczekuje, że ta współpraca zostanie przedłużona. Brak odpowiedniego zaplecza finansowego oznacza, że włoski kierowca prawdopodobnie skieruje swoje kroki w kierunku innych serii. W rozmowie pada wiele cierpkich słów opisujących dzisiejszą sytuację na rynku kierowców, w której wsparcie finansowe dla zespołu jest zdecydowanie ważniejsze od talentu i umiejętności.

“Dziś jakość nie znaczy wiele, dziś żeby dostać fotel musisz mieć budżet, a to obecnie jest poza moim zasięgiem. Mówimy o ogromnych sumach, tak wysokich, że trudno jest je znaleźć we Włoszech.”

“Jeśli są kierowcy, z Meksyku lub Wenezueli, którzy wnoszą 15 milionów euro, jeśli nie więcej, to misja staje się niemożliwa dla mnie”

Kierowca przyznał, że ostatnie dwa weekendy minionego sezonu były dla niego niezwykle trudne. Zaprzeczył jednak, że Kovalainen, który zastąpił Raikkonena, zapłacił zespołowi za możliwość skorzystania z tej opcji.

“Te dwa tygodnie były dla mnie niezwykle trudne, miałem wielki problem z zaakceptowaniem obecności Kovalainena za kierownicą bolidu Lotus, zamiast mnie. Biorąc pod uwagę przebieg dwóch ostatnich wyścigów nadal jestem przekonany, że ja lub Hulkenberg poradzilibyśmy sobie znacznie lepiej i pewne osoby w Lotusie myślały podobnie.”

“Lotus nie pytał ani mnie ani Kovalainena o nic, aby móc współzawodniczyć w dwóch ostatnich wyścigach. Mieli nadzieję na pokonanie Ferrari w klasyfikacji konstruktorów do samego końca i wierzyli, że Kovalainen zapewni in sukces.”

Davide Valsecchi, choć do tej pory nie otrzymał zaległej pensji jest wdzięczny Lotusowi za otrzymaną szansę.

“W moim kontrakcie było zapisane wynagrodzenie jak dla kelnera. Nie wypłacili mi go. Jestem pewien, że wkrótce będą mogli to zrobić, jak rozwiążą swoje problemy finansowe.”

“Jetem bardzo wdzięczny Lotusowi, że wybrał mnie na trzeciego kierowcę, nie prosząc o nic w zamian. Nie mogę narzekać.”