Wieści z Singapuru

Jak się zapewne domyślacie tor w Singapurze powoli zaczyna tętnić życiem. Tym razem członkowie zespołów mają nieco mniej pracy, bo ich domy na kółkach zostały w fabrykach. Mimo wszystko ktoś musi rozpakować te wszystkie skrzynie. Pierwsze zdjęcia z toru jak zwykle dzięki uprzejmości @VoxVocis. Niewykluczone, że osoba ukrywająca się pod tym nickiem przygotuje dla Was relację z toru.

Picture 2 of 4


Mimo, że tor na zdjęciach wygląda na suchy, to w zatoce Marina pada nieprzerwanie od czterech godzin i nic nie zapowiada szybkiej poprawy. Prognozy na weekend również nie są zbyt obiecujące. Przygotujcie się na kolejne, deszczowe grand prix w tym sezonie.

Na koniec ciekawostka. Większość zespołów, będąc w Singapurze, posługuje się czasem europejskim co nierzadko jest przyczyną wielu nieporozumień.

A Wy w ogóle lubicie nocny wyścig?