Kopia lepsza od oryginału?

Własne rozwiązania zawodzą? Recepta jest prosta. Podpatrz, skopiuj i dołóż coś od siebie. Tak najkrócej można określić działania ekipy McLarena ostatnich tygodni. Po testach w Barcelonie zespół radykalnie przebudował tylną sekcję samochodu i pierwszy wyścig sezonu pokazał, że był to krok w dobrym kierunku. Wczoraj Adrian Neway zabrał głos w tej sprawie i zdradził, że sekcja tylna zastosowana w MP4-26 bardzo przypomina jego własny projekt, używany w RB7.

„McLaren zrobił ogromny postęp ale muszę to głośno powiedzieć, że to dzięki zastosowaniu naszego rozwiązania układu wydechowego. Również w dolnej sekcji wprowadzili wiele zmian.

Rozwiązanie sprawdziło się w RB7 i wydaje się też pracować całkiem nieźle w ich samochodzie. Z jednej strony to nam pochlebia, ale z drugiej może być bolesne, jeśli pokonają nas naszą własną bronią.”

Neway jest wyraźnie zaniepokojony tempem, w jakim udało się McLarenowi wykonać kopię, która bez żadnych testów pozwoliła bardzo mocno poprawić tempo samochodu i zbliżyć się do osiągnięć Red Bulla.

Tytanowy dyfuzor McLarena

Tytanowy dyfuzor McLarena (źródło: avtomanija.com)

Jakby tego było mało eksperci twierdzą, że tytanowy dyfuzor zastosowany w MP4-26 podczas GP Australii wyglądał bardzo surowo i posiadał wiele szczegółów sugerujących, że to nie jest finalny produkt. Przede wszystkim tytan zastosowany do budowy dyfuzora nie jest „normalnym” materiałem jak na standardy F1. Użyty został tylko i wyłącznie z powodu ograniczeń czasowych. Warto też zwrócić uwagę na niebieskie paski znajdujące się w zagłębieniach dyfuzora zarówno na górnej jak i dolnej powierzchni. Wszystko sprawia wrażenie małego poligonu doświadczalnego, który mimo wszystko przyniósł nadspodziewanie dobre efekty. Na GP Malezji ma być gotowa nowa wersja dyfuzora wykonana z lżejszych komponentów. Neway doskonale zdaje sobie sprawę, że McLaren bez dodatkowych kilogramów może być bardzo groźny.

Myślę, że w tej sytuacji Red Bull nie ma innego wyjścia jak wykorzystanie systemu KERS w kolejnych wyścigach. Przy wyrównanym tempie jego użycie może być kluczowe. W kwestii systemu odzyskiwania energii kinetycznej McLaren ma ogromną przewagę nad ekipą z Milton Keyes, ale w świetle tego co ostatnio możemy obserwować w F1, sytuacja może szybko ulec zmianie. Neway tłumacząc nieużywanie KERS podczas GP Australii podkreślił, że problem, z którym się borykają jest dość trywialny i nie ma nic wspólnego z upakowaniem.