Opony i DRS via. Twitter

Wyniki dwóch pierwszych treningów są już pewnie Wam znane więc kilka ciekawostek, które udało mi się znaleźć na Twitterze. Zacznę od uwagi korespondenta mirror.co.uk na temat stanu opon po drugiej sesji treningowej.

Byron Young o oponach

Byron Young o oponach (źródło: @byronf1)

Opony w bolidach Massy i Hamiltona były w bardzo kiepskim stanie po zakończeniu drugiego treningu.

Temat opon był jednym z dominujących w ostatnim wydaniu TFL. Mam nadzieję, że jak nie zamieszczam na blogu to też oglądacie. Padło tam stwierdzenie, że styl jazdy może nie mieć tak dużego wpływu na zużycie opon jak do tej pory sądzono a ich degradacja jest nieunikniona bo tak zostały zaprojektowane. Uczestnicy show posunęli się jeszcze dalej i zasugerowali, że to właśnie kierowcy jeżdżący agresywnie będą lepiej potrafili wykorzystać opony zanim te w naturalny dla nich sposób ulegną zniszczeniu. Spostrzeżenia Younga, który jest na torze zdają się temu całkowicie przeczyć. Hamilton znany ze swojego agresywnego stylu wielokrotnie niszczył „niezniszczalne” Bridgestony więc z oponami Pirelli może mieć i jak widać ma podwójny kłopot.

Zostawmy na chwilę opony i przejdźmy do kolejnej nowinki tego sezonu czyli regulowanego, tylnego skrzydła. Wygląda na to, że Red Bull kolejny raz bawi się, nie tylko z nami, w podchody. Adam Cooper w rozmowie z Buttonem wyłapał bardzo interesującą informację:

Vettel jeździł szybkie kółka bez pomocy DRS

Vettel jeździł szybkie kółka bez pomocy DRS

Dlaczego Vettel nie otwierał tylnego skrzydła podczas szybkich okrążeń w czasie treningu? Innego uzasadnienia niż chęć uśpienia konkurencji nie znajduję. Ale przecież my to już znamy…

Jeśli już jestem przy tylnym skrzydle to na darcyf1.com znajduje się świetne porównanie użycia DRS przez kierowców Ferrari i Red Bulla. Jak na dłoni widać, że kierowcy RBR zdecydowanie wcześniej decydują się na wygaszenie skrzydła. Neway znowu będzie na ustach wszystkich…

Zdjęcie w miniaturze wpisu: Getty Images/Red Bull